Rynek transportowy 2025–2026: popyt rośnie szybciej niż podaż

Rynek transportowy 2025–2026: popyt rośnie szybciej niż podaż

Dane rynkowe pokazują rosnący popyt na transport przy kurczącej się flocie i strukturalnym braku kierowców. Co to oznacza dla firm zlecających przewozy.

Rok 2025 był w europejskim transporcie okresem przejścia — od gaszenia kolejnych kryzysów do świadomego zarządzania zmiennością. Dla firm zlecających przewozy najważniejszy wniosek jest prosty: popyt na transport rośnie szybciej niż dostępność pojazdów, a to wprost przekłada się na ceny i dostępność aut.

Popyt w górę, flota w dół

Dane z międzynarodowej sieci giełd frachtowych (Alpega) pokazują skalę nierównowagi. W całym 2025 roku liczba ofert ładunków wzrosła o 30,7% rok do roku — w tym międzynarodowych aż o 40,4% — podczas gdy liczba ofert wolnych pojazdów spadła o 2,5%. W IV kwartale różnica jeszcze się pogłębiła (ładunki +34%). Innymi słowy: więcej towaru do przewiezienia, mniej dostępnych ciężarówek.

Polska powyżej średniej

Po słabym 2024 roku produkcja przemysłowa w UE odbiła w 2025 (napędzana m.in. przez elektronikę i przemysł maszynowy), a Polska rosła powyżej średniej unijnej. Efekt to wyższy popyt na przewozy, zwłaszcza międzynarodowe — dokładnie w tym segmencie, w którym napięcie podażowe jest największe.

Koszty i kierowcy — presja strukturalna

Do tego dochodziły rosnące koszty: paliwo, opłaty drogowe, składki ZUS, płaca minimalna. Najtwardszy jest jednak brak kierowców. Według Międzynarodowej Unii Transportu Drogowego (IRU) w 2024 roku w Europie brakowało 426 tys. kierowców (rok wcześniej 233 tys.), a do 2028 luka może przekroczyć 700 tys. Około jednej trzeciej kierowców ma ponad 55 lat, więc problem będzie się pogłębiał, a nie łagodniał.

Co to oznacza dla Ciebie jako zleceniodawcy

Dostępność pojazdu przestaje być oczywista — zwłaszcza na trasach międzynarodowych i w szczytach sezonu. Planuj zlecenia z wyprzedzeniem, nie „na wczoraj”.

Najniższa stawka nie równa się najlepszemu wyborowi. W rynku napiętym podażowo liczy się pewność podstawienia auta i terminowość — przestój kosztuje więcej niż kilka procent oszczędności na frachcie.

Stały partner spedycyjny z siecią sprawdzonych przewoźników daje realną przewagę: dostęp do mocy przewozowych właśnie wtedy, gdy na rynku jest ich mało.

W TQM traktujemy to jako codzienną robotę — utrzymujemy stabilną sieć przewoźników i planujemy trasy tak, aby napięcie na rynku nie stało się Twoim problemem z dostawą.

Potrzebujesz pewności podstawień na trasach europejskich? Porozmawiajmy o Twoich przewozach.


Podstawa faktograficzna: dane rynkowe i giełdowe za analizą „Rynek transportowy 2025–2026 w Europie i Polsce” (Teleroute / Alpega Group) oraz dane IRU o niedoborze kierowców. Komentarz i wnioski praktyczne: zespół TQM.